VI 16 Najpaskudniejsze centrum Helu

"centrum" HeluOgłoszono w Helu program zwiedzania „Miasto jak z pocztówki”. Tak chciałbym, żeby tak było, żeby urokiem Helu mógł się cieszyć każdy zwiedzający – ale nie mogę przemilczeć, że centrum naszego miasteczka……. tak! SAMO CENTRUM!!! – może wygrać każdy konkurs na najbardziej zaniedbane,  zapuszczone i smutne miejsce.
Nie piszę o tym bynajmniej po raz pierwszy – zapraszam do przeczytania wpisu z 2012 r.: „Historyjka o CENTRUM HELU„.

Samo centrum naszego „kurortu” to zachwaszczony plac poprzecinany wyboistymi drogami ziemnymi. Biegną przez niego dwa popularne szlaki  komunikacyjne: jeden z rejonu południowego Helu, z ul.Lesnej do kościoła, do Polo i na dworzec oraz drugi z ul.Wiejskiej przejściem 65 nad morze.

Setki ludzi bądź brodzi tu w tumanach kurzu, bądź omija chwastowiskami gigantyczne kałuże – zależnie od pogody. Do tego „centrum” prowadzi z Wiejskiej wąska, bezimienna uliczka. Mogłaby stać się pełnym uroku zaułkiem, którym chętnie spacerowaliby wszyscy, ale jest zapyziałym i zaśmieconym przejściem pomiędzy zaniedbanymi domami. Wejście do uliczki – i tak już wąskie jest notorycznie blokowane poszerzającym się „ogródkiem” restauracyjnym i przynależnymi do niego stojakami reklamowymi, zaparkowanymi rowerami itp. Czytaj dalej VI 16 Najpaskudniejsze centrum Helu

V 8 – Refleksje po święcie końca wojny w Helu

Obchody święta zakończenia wojny wypadły w Helu blado, nie było wartowników pod pomnikiem, nie płonęły znicze, nie było salw honorowych. Były dzieci przyprowadzone z pobliskiej szkoły i ci dość nieliczni – którzy musieli. Sytuację nobilitowały nieco stojące przy pomniku historyczne auta z helskiej Wystawy Pojazdów Militarnych – Willis i Humvee.

Przedstawiciele pisu – tak afiszujący się przy innych uroczystościach – tutaj byli jakoś niewidoczni. No bo koniec wojny – cóż to szczególnego…

A przecież to jedno z najważniejszych świąt w naszej historii. To przypomnienie dnia gdy zakończyła się najstraszniejsza z wojen, która rozlała się na cały świat – trwająca 5 lat  II wojna światowa. Czytaj dalej V 8 – Refleksje po święcie końca wojny w Helu

IV 6 -Stara leśniczówka dożywa kresu.

Kolejne budowle Helu odchodzą w niepamięć. Wiosną 2016 r. zburzono mury przedwojennego kina wojskowego DAN przy bramie na Cypel, teraz świeżo zniknęła wojskowa wartownia na szosie na granicy Juraty – dawny wjazd do Rejonu Umocnionego Hel.

Kolejnym budynkiem, który przypuszczalnie zniknie jest stara leśniczówka leżąca pomiędzy kościołem a blokami. Mieszkańcy się wyprowadzili, budynek zmienił właściciela i przyjdzie się nam chyba z nim pożegnać. Cichy, skromny budynek schowany i widoczny praktycznie tylko z jednej stronie dożywa kresu swoich dni. Czytaj dalej IV 6 -Stara leśniczówka dożywa kresu.

IV 1 – Dwa helskie wraki – ciekawe miejsce do spacerów

Po czterech latach wracam do pisania na bieżąco (hmmm….) komentarzy o tym jak jest w Helu. Serdecznie witam CZYTELNIKÓW!  Moje komentarze – [ jak i te pisane w poprzednich latach ] – są całkowicie osobiste. Stare, ale aktualne do dziś komentarze będę starał się tu też opublikować.

Resztki kotła parowego
Ruiny kotła napędowego

Dziś 1 kwietnia – ale wpis jest serio. Pierwszy dzień prawdziwej WIOSNY do której od dawna tak tęsknię. Pojechaliśmy autem do wojskowego Ośrodka Wypoczynkowego Kormoran za Portem Wojennym – i stamtąd piechotą przez wspaniały las do Zatoki. Piękny widok Zatoki zepsuł nam nieco panujący tam smrodek – idąc dyskutowaliśmy, czy to ścieki z Kormorana, czy z Portu Wojennego czy gnijące na brzegu wodorosty. W prawo widać było w oddali widoczną z całego rejonu Zatoki „wieżę Jolki” – czyli wieżę zbudowaną w

ośrodku prezydenckim – jak głosi fama dla Jolanty Kwaśniewskiej. Czytaj dalej IV 1 – Dwa helskie wraki – ciekawe miejsce do spacerów