2018 I 22 – My ludzie pro┼Ťci, twardej r─Öki nam trzeba

Wpad┼é mi w r─Öce niezwyk┼éy artyku┼é gazetowy┬á >>ÔÇ×O tyranachÔÇŁ<<. Czyta┼éem go z rosn─ůcym zainteresowaniem, uj─Öty elokwencj─ů autora, jego dosadnymi wywodami i nieco archaicznym j─Özykiem. Jak┼╝e by┼éem zdziwiony, gdy na ko┼äcu okaza┼éo si─Ö, ┼╝e autorem jest ┼Ťwietny (niestety w Polsce ma┼éo znany) Karel ─îapek, kt├│ry pisa┼é te do dzi┼Ť aktualne s┼éowa w 1926 roku.

Gdy zarysowa┼éa mi si─Ö w g┼éowie my┼Ťl spisania mojej osobistej opinii o dzisiejszej sytuacji w naszym kraju ÔÇô zupe┼énie przypadkiem zobaczy┼éem w witrynie ksi─Ögarskiej ksi─ů┼╝eczk─Ö ÔÇ×o tyraniiÔÇŁ Timothego Snydera i po chwili ju┼╝ czyta┼éem j─ů w odje┼╝d┼╝aj─ůcym autobusie.

Snyder maluje czarny scenariusz budzenia si─Ö tyranii:

ÔÇ×Kiedy uzbrojeni ludzie zak┼éadaj─ů mundury i zaczynaj─ů maszerowa─ç z pochodniami i zdj─Öciami przyw├│dcy, koniec jest bliski. Gdy popieraj─ůce przyw├│dc─Ö boj├│wki mieszaj─ů si─Ö z policj─ů i wojskiem, jest ju┼╝ po wszystkim.ÔÇŁ

Każda dyktatura, tyrania zaczyna się od próby wprowadzania niewielkich zmian. Jak powiedział prof. Philip Zimbardo:

ÔÇ×Na pocz─ůtku jest ograniczenie wolno┼Ťci s┼éowa, p├│┼║niej kontrola medi├│w, nast─Öpnie kontrola s─ůdownictwa, p├│┼║niej politycy zast─Öpuj─ů wybieralnych przedstawicieli, nast─Öpnie wi─Özieni s─ů krytycy re┼╝imu, kolejny krok to odwo┼éywanie wybor├│w, p├│┼║niej w┼éadza wojskowa b─ůd┼║ religijna i w ostateczno┼Ťci ca┼ékowita dominacja polityczna.ÔÇŁ

Zasad─Ö tr├│jpodzia┼éu, w┼éadzy jako ochrony prawa przed dyktatur─ů, przed pa┼ästwem policyjnym, wymy┼Ťlono ju┼╝ w┬á XVIII wieku. D─ů┼╝eniem ka┼╝dego tyrana,┬á jest skrycie lub jawnie zamieni─ç ten tr├│jpodzia┼é w fikcj─Ö, w kt├│rej w┼éadza pa┼ästwowa mo┼╝e wszystko, bez ogranicze┼ä.

Zar├│wno historia wojen, jak i prowadzone w warunkach pokoju eksperymenty Milgrama z 1961 i 1962 roku czy eksperyment wi─Özienny Stanford (1971) Philipa Zimbardo, udowodni┼éy, ┼╝e metodami manipulacji psychicznej z ka┼╝dego niemal cz┼éowieka mo┼╝na ┼éatwo zrobi─ç pos┼éuszn─ů w┼éadzy, dzik─ů, bezlitosn─ů besti─Ö.

Postawi─Ö tu nieco anarchistyczn─ů tez─Ö ÔÇô KA┼╗DA w┼éadza pa┼ästwowa to system przemocy. Istotne jest tylko, czy ta przemoc odbywa si─Ö w granicach prawa. I to w granicach cywilizowanego prawa, bo tyran a przynajmniej ich wi─Ökszo┼Ť─ç zmienia prawo tak, aby t─Ö cech─Ö cywilizacji zatraci┼éo ÔÇô aby zamiast broni─ç obywateli, kara─ç ich za ka┼╝dy przejaw braku uleg┼éo┼Ťci. Cech─ů tyranii jest niszczenie opozycji si┼é─ů i rz─ůdzenie strachem ÔÇô bez ogl─ůdania si─Ö na jakiekolwiek prawo.

W ka┼╝dym kraju, w ka┼╝dym spo┼éecze┼ästwie s─ů ludzie niezaradni, najcz─Ö┼Ťciej te┼╝ niewykszta┼éceni, kt├│rzy win─Ö za swoje nieudane ┼╝ycie, za niedostatek przypisuj─ů wszystkim, tylko nie sobie. To ludzie najpodatniejsi na indoktrynacj─Ö i demagogi─Ö.

W┼éadza celowo wskazuje ludowi rzekomych wrog├│w, kt├│rzy maja by─ç winni ich biedzie.┬á Popularyzowanym przez w┼éadze wzorcem staje si─Ö agresja, nietolerancja┬á i chamstwo. Tymi, kt├│rzy ulegaj─ů rz─ůdowej propagandzie ┼éatwiej rz─ůdzi─ç, tacy ludzie spe┼éni─ů ka┼╝dy rozkaz swoich pan├│w.

W┼éadza rzuca demagogiczne has┼éa ÔÇô a ciemny lud ┼éyka je jak g─Ö┼Ť kluski. Wystarczy krzykn─ů─ç, ┼╝e z┼éodzieje rozkradli Polsk─Ö ÔÇô a niekt├│rym ju┼╝ ┼╝adnych dowod├│w nie potrzeba. Przy wrzasku i┼Ťcie goebbelsowskiej propagandy czaruj─ůcej ciemny lud, g┼éosy prawdy brzmi─ů jak pisk przyduszonej myszy. Kto┼Ť mi zarzuci, ┼╝e gardz─Ö ludem. Nic podobnego! Gardz─Ö lud┼║mi, dla kt├│rych jedynym motorem dzia┼éa┼ä jest nienawi┼Ť─ç i g┼éupotaÔÇŽ

Powiedzie─ç ÔÇô ┼╝e w Polsce ┼║le si─Ö dzieje ÔÇô to tylko eufemizm. Jeste┼Ťmy ┼Ťwiadkami, jak przy poparciu wielkiej cz─Ö┼Ťci spo┼éecze┼ästwa do┼Ť─ç w─ůt┼éa polska demokracja zamienia si─Ö w kult jednostki i tyrani─Ö ÔÇô w podobny spos├│b, jak to sta┼éo si─Ö np. w Niemczech w 1933 roku, gdy Hitler demokratycznie si─Ögn─ů┼é po w┼éadz─Ö, a potem niepotrzebne ju┼╝ pozory demokracji odrzuci┼é. Tak jak wtedy – ┼Ťmiejemy si─Ö z marionetkowo┼Ťci tyrana ÔÇô i nagle mo┼╝e by─ç za p├│┼║no.

Tak jak w stalinowskich czasach, w┼éadza upowszechnia nowe obelgi do dyskredytowania jej przeciwnik├│w : ÔÇ×komuchyÔÇŁ, ÔÇ×ZOMOÔÇŁ, ÔÇ×bezpiekaÔÇŁ, ÔÇ×oderwani od korytaÔÇŁ, ÔÇ×uk┼éadÔÇŁ, ÔÇ×┼é┼╝e-elityÔÇŁ, ÔÇ×wykszta┼éciuchyÔÇŁ, ÔÇ×pokolenie SBÔÇŁ, ÔÇ×lumpeninteligenciÔÇŁ- go┼éos┼éowne inwektywy kompletnie bez pokrycia, ale trafiaj─ůce do uszu tzw. ÔÇ×luduÔÇŁ. A przecie┼╝ prawdziwych ÔÇ×komuch├│wÔÇŁ nie brak i w rz─ůdz─ůcej partii, a skok pisowcow na rz─ůdowe posadki przekracza wszelkie poprzednie nepotyzmy i historie dyrektor├│w ÔÇ×przynoszonych w teczkachÔÇŁ za czas├│w PZPR.

Bez mo┼╝liwo┼Ťci obrony, bez jakiegokolwiek indywidualnego przewodu s─ůdowego niszczy si─Ö ludzi, kt├│ry pracowali w instytucjach uznanych odg├│rnie i w ca┼éo┼Ťci za przest─Öpcze.

Za takie instytucje uznano w ca┼éo┼Ťci milicj─Ö i jej wojskowy odpowiednik WSW. A przecie┼╝ gros funkcjonariuszy tych instytucji ┼éapa┼éo ca┼ée ┼╝ycie z┼éodziei, morderc├│w i oszust├│w, maj─ůc ideologi─Ö g┼é─Öboko gdzie┼ŤÔÇŽ. Ale bezapelacyjnie, bez mo┼╝liwo┼Ťci odwo┼éania narzucono znak r├│wno┼Ťci: jakikolwiek funkcjonariusz pa┼ästwowy=donosiciel bezpieki!

Bez echa przesz┼éa odpowied┼║ ministra spraw wewn─Ötrznych, kt├│ry lekarzowi skrzywdzonemu odebraniem emerytury za prac─Ö w instytucji rz─ůdowej o┼Ťwiadczy┼é ÔÇô ┼╝e odbieranie emerytur nie b─Ödzie dotyczy┼éo Powsta┼äc├│w Warszawskich(!). Zn├│w┬á nie ocenia si─Ö cz┼éowieka, jego dokona┼ä czy jego win ÔÇô ale wskazuje jakie┼Ť mityczne uzasadnienia wyj─ůtk├│w. Czy┼╝ by┼éy Powstaniec nie mo┼╝e sta─ç si─Ö donosicielem i katem? A czy┼╝ by┼éy milicjant ┼éapi─ůcy kryminalist├│w nie mo┼╝e by─ç porz─ůdnym cz┼éowiekiem?┬á Tak jak to czyni┼éa komuna ÔÇô odg├│rnie dzieli si─Ö ludzi na ÔÇ×dobrychÔÇŁ i na ÔÇ×wrog├│wÔÇŁ.

Za czas├│w komuny ÔÇ×dobrymiÔÇŁ byli np. ┼╝o┼énierze Berlinga a ÔÇ×wrogamiÔÇŁ do kt├│rych lepiej si─Ö by┼éo nie przyznawa─ç byli Akowcy czy ┼╝o┼énierze Andersa. Obecna propaganda robi dok┼éadne to samo ÔÇô zamieniono tylko ÔÇ×wrog├│wÔÇŁ z ÔÇ×dobrymiÔÇŁ. Oczywista argumentacja, ┼╝e ┼╝o┼énierz nie wybiera┼é do kt├│rego oddzia┼éu go wcielili, ┼╝e ka┼╝dy walczy┼é o swoj─ů Ojczyzn─Ö, a nie o jak─ůkolwiek ideologi─Ö ÔÇô do zapiek┼éego w nienawi┼Ťci ludu nie trafiaj─ů.

Polityczny ekstremizm i skrajny nacjonalizm podaje si─Ö ludowi jako patriotyzm. Wzorcem patriotyzmu┬á czy nawet kultury zaczyna by─ç cham, chamstwo zaczyna si─Ö oficjalnie gloryfikowa─ç i tworzy─ç z niego wzorce zachowania. Szermuj─ůc tym rzekomym patriotyzmem wbija si─Ö do ch─Ötnych g┼é├│w has┼éa godne ulicznych mafii ÔÇô ┼╝e ten kt├│ry mieszka ÔÇ×na innej ulicyÔÇŁ jest wrogiem, jest gorszy, ┼╝e zaszczytem jest go pobi─ç czy zniszczy─ç jego mienie.

W blasku fleszy w┼éadza aresztuje rzekomych przest─Öpc├│w oznajmia ┼╝e ÔÇ× ten cz┼éowiek ju┼╝ nikogo wi─Öcej nie zamordujeÔÇŁ, czy oznajmia o wykryciu jakich┼Ť gigantycznych korupcji ÔÇô a potem po cichu wypuszcza si─Ö aresztowanych, bo oskar┼╝enia by┼éy wyssane z palca. Jak┼╝e t─Öskni─ç musz─ů niekt├│rzy ministrowie do czas├│w, ┬ákiedy w latach pi─Ö─çdziesi─ůtych ka┼╝de oskar┼╝enie mo┼╝na by┼éo ÔÇ×udowodni─çÔÇŁ – bez ┼╝adnych dowod├│w….

Organy w┼éadzy przymykaj─ů oczy na coraz bardziej jawn─ů dzia┼éalno┼Ť─ç neo-nazist├│w, szczyc─ůcych si─Ö hitlerowskimi symbolami i┬á otwarcie gloryfikuj─ůcymi przemoc. My wiemy, do czego doprowadzi┼é Hitler. Kiedy w┼éadze si─Ö obudz─ů?

Smutne, ┼╝e pot─Ö┼╝ny┬á i bardzo opiniotw├│rczy polski kler jawnie┬á pob┼éa┼╝a narastaj─ůcej fali agresji i nienawi┼Ťci, kt├│ra jest przecie┼╝ zaprzeczeniem chrze┼Ťcija┼äskiego etosu.

Partia rz─ůdz─ůca, by zapewni─ç sobie elektorat ┼Ťwiadomie i cynicznie sk┼é├│ci┼éa nar├│d, wydoby┼éa z obywateli najgorsze cechy ludzkie: zawi┼Ť─ç, m┼Ťciwo┼Ť─ç, chamstwo, rasizm, ksenofobi─Ö.

W oficjalnej partyjnej retoryce rz─ůdz─ůcych nie ma miejsca na p├│┼é┼Ťrodki: albo jeste┼Ť ÔÇ×prawdziwym┬á PolakiemÔÇŁ ÔÇô w praktyce wrzaskliwym, agresywnym nacjonalist─ů, albo nale┼╝ysz do ÔÇ×wra┼╝ych elitÔÇŁ, ÔÇ×zdradzieckich mordÔÇŁ, ÔÇ×kanaliiÔÇŁ ┬ái.t.p.

Ja nie mam powodu chwali─ç PRL-u. Wyros┼éem w rodzinie, kt├│ra nie przez wojn─Ö – ale przez zmian─Ö ustroju straci┼éa niemal ca┼éy dorobek pokole┼ä, kt├│rej cz┼éonkowie musieli emigrowa─ç z rodzinnego Krakowa, kt├│ra prze┼╝y┼éa wiele rewizji i nalot├│w bezpieki, kt├│rej cz┼éonkowie zostali przez lata zmuszeni do ┼╝ycia z g┼éodowych pensji, do wyprzedawania resztek rodzinnych pami─ůtek. Ale nikt z cz┼éonk├│w naszej rodziny nigdy nie zapisa┼é si─Ö do PZPR (na marginesie ÔÇô znam bardzo porz─ůdnych ludzi, kt├│rzy byli w PZPR), a nasi bliscy kszta┼écili si─Ö, zdobywali tytu┼éy naukowe i profesorskie, osi─ůgali powa┼╝ne stanowiska w instytucjach naukowych. To ├│wczesne szkolnictwo wykszta┼éci┼éo i wychowa┼éo tak┼╝e wszystkich dzisiejszych prominent├│w z partii rz─ůdz─ůcej.

┼╗yli┼Ťmy ze ┼Ťwiadomo┼Ťci─ů ┬ádaru od losu, ┼╝e nikt z nas nie zosta┼é aresztowany przez bezpiek─Ö, ┼╝e nikt nie zosta┼é przymusowo skierowany do pracy w kopalni ÔÇô jak wielu znanych nam potomk├│w ÔÇ×kapitalistycznychÔÇŁ rodzin. Przez lata musieli┼Ťmy pisa─ç w niezliczonych ankietach i ┼╝yciorysach socrealistyczny eufemizm: ÔÇ×pochodzenie ÔÇô inteligencja pracuj─ůcaÔÇŁ. ┬áPrzez lata niekt├│rzy z naszej rodziny musieli ukrywa─ç przynale┼╝no┼Ť─ç do AK, a niekt├│rzy byli wzywani na liczne, poni┼╝aj─ůce przes┼éuchania w tej sprawie.

Nie mam powodu chwali─ç PRL-u, ┬áale oddaj─Ö tym latom sprawiedliwo┼Ť─ç. Niemal wszyscy z nas zdobyli wykszta┼écenie, dopracowali si─Ö stabilizacji ┼╝yciowej ÔÇô i to nie kradn─ůc, czy ÔÇ×kombinuj─ůcÔÇŁ ÔÇô ale po prostu ÔÇô aktywnie i ┼Ťwiadomie pracuj─ůc. Na naszych oczach ÔÇ×wra┼╝eÔÇŁ komunistyczne w┼éadze odbudowywa┼éy powojenne ruiny, budowa┼éy tysi─ůce mieszka┼ä, kt├│rych ci─ůgle by┼éo za ma┼éo, rozwija┼éy szkolnictwo i budowa┼éy liczne ÔÇô cho─ç czasem zupe┼énie niepotrzebne fabryki. R├│s┼é poziom ┼╝ycia, cho─ç przez lata by┼é niepor├│wnywalny z Zachodem. W ka┼╝dej┬á niemal rodzinie pojawia┼éy si─Ö z trudem zdobywane czy ÔÇ×za┼éatwianeÔÇŁ telewizory, pralki i samochody. Wyje┼╝d┼╝ali┼Ťmy za granic─Ö, nawet na Zach├│d, cho─ç dla dzisiejszego obywatela k┼éopotliwe starania o ka┼╝dorazowy przydzia┼é mikroskopijnej ilo┼Ťci dewiz, czy ka┼╝dorazowe(!) wype┼énianie wielkostronicowych, gigantycznych ankiet paszportowych by┼éyby chyba nie do pokonania. Musieli┼Ťmy si─Ö g─Östo t┼éumaczy─ç z posiadania krewnych za granic─ů lub ukrywa─ç ich istnienie.

Dzi┼Ť to ju┼╝ historia, ale historia nieustannie wypaczana, zmieniana przez odg├│rn─ů propagand─Ö i opluwana.

Trzeba mie─ç jednak ┼Ťwiadomo┼Ť─ç faktu, ┼╝e w historii cho─ç bardzo trudno udowadnia si─Ö prawd─Ö, to k┼éamstwa historyczne po latach bardzo ┼éatwo zdemaskowa─ç. ┼╗e jak w czasach naszej m┼éodo┼Ťci uczyli┼Ťmy si─Ö fakt├│w┬á historycznych nie w oficjalnej szkolnej nauce, ale od rodzic├│w, znajomych, a czasem i od ryzykuj─ůcych posad─Ö nauczycieli. Teraz te┼╝ nie damy sobie wm├│wi─ç, ┼╝e Solidarno┼Ť─ç i wolna od ÔÇ×opiekiÔÇŁ Zwi─ůzku Radzieckiego Polska to nie dzie┼éo Wa┼é─Ösy i wspieraj─ůcych go ludzi lecz┬á jakich┼Ť postaci napr─Ödce wyci─ůgni─Ötych z kapelusza przez obecn─ů w┼éadz─Ö.

┬á┬á Ludowi si─Ö wmawia, ┼╝e gdy ministrowie b─Öd─ů decydowali o WSZYTKIM ÔÇô tak jak kiedy┼Ť sekretarze KC ÔÇô to w Polsce zapanuje dobrobyt i sprawiedliwo┼Ť─ç. Nie! ÔÇô wiara w takie bzdury (cho─ç powszechna) dowodzi tylko naiwno┼Ťci i nieznajomo┼Ťci historii. Wiemy jak sko┼äczy┼éy faszyzm i komunizm ÔÇô a one w┼éa┼Ťnie dzia┼éa┼éy na zasadach wszechw┼éadzy i nieomylno┼Ťci partii rz─ůdz─ůcej dowodzonej przez gloryfikowan─ů jednostk─Ö ÔÇô wsp├│┼éczesnego tyrana.

Praworz─ůdno┼Ť─ç to stan, gdy nie jeste┼Ťmy zale┼╝ni od kaprys├│w jednostki.┬á Gdy nie decyduj─ů odg├│rnie┬á prywatne preferencje tyrana,┬á jego prywatne pomys┼éy, jego uprzedzenia, jego nienawi┼Ť─ç, a czasami jego g┼éupota.

Rz─ůdy prawa ÔÇô to niezale┼╝ne od w┼éadzy,┬á przejrzyste, og├│lne zasady, jednakowe dla ka┼╝dego obywatela. Tr├│jpodzia┼é w┼éadzy, to w┼éa┼Ťnie narz─Ödzie, kt├│re tak─ů niezale┼╝no┼Ť─ç ma zapewnia─ç. To podstawa KA┼╗DEJ prawdziwej demokracji. A pami─Ötajmy, ┼╝e demokratyczne wybory to narz─Ödzie bardzo u┼éomne. Wystarczy postawi─ç pod g┼éosowanie odpowiednio demagogicznie sformu┼éowany, bezmy┼Ťlny wniosek ÔÇô i ju┼╝ s┼éyszymy g┼éos ludu: Kto g┼éosuje za tym, by jaka┼Ť pon─Ötna celebrytka rozebra┼éa si─Ö do naga? Kto jest za tym by odebra─ç maj─ůtek najbogatszym? Kto jest za tym by wyp─Ödzi─ç obcych z naszego osiedla? ÔÇô i tak zamiast demokracji rodzi si─Ö skrajny populizm i rewolucja – kt├│re nie maj─ů ze sprawiedliwo┼Ťci─ů niczego wsp├│lnego.

Wmawianie nam, ┼╝e PiS reprezentuje nasz nar├│d, to kalka stwierdzenia, ┬á┼╝e┬á PZPR rzekomo reprezentowa┼éa klas─Ö robotniczo-ch┼éopsk─ů. To po prostu polityczna fikcja i cyniczna chucpa rz─ůdz─ůcych.

Sk─ůd bierze si─Ö ta ┼éatwo┼Ť─ç, z kt├│r─ů tyran ujarzmia lud? Niestety, od wiek├│w do dzi┼Ť mo┼╝na us┼éysze─ç g┼éosy godne carskiego, niepi┼Ťmiennego ch┼éopa:
ÔÇ×My ludzie pro┼Ťci, twardej r─Öki nam trzebaÔÇŽ.ÔÇŁ

oby to by┼é tylko z┼éy sen…

p.s. – powy┼╝szy artyku┼é opublikowa┼éa Gazeta Wyborcza: http://wyborcza.pl/7,95891,22940306,my-ludzie-prosci-twardej-reki-nam-trzeba.html

Autor

valle

http://hela.com.pl/rodzina/o_sobie.htm

7 thoughts on “2018 I 22 – My ludzie pro┼Ťci, twardej r─Öki nam trzeba”

  1. Mog─Ö podpisa─ç si─Ö obur─ůcz pod tymi s┼éowami. To, co si─Ö dzieje w naszym kraju, jest nie tylko smutne, lecz wr─Öcz oburzaj─ůce! I nie jest to koszmarny sen, z kt├│rego cz┼éowiek za chwil─Ö si─Ö obudzi. Bezradno┼Ť─ç i niemoc pozbawia nadziei na zatrzymanie pochodu nienawi┼Ťci i niszczenia ka┼╝dej przeszkody we wprowadzaniu „dobrej zmiany”.

  2. Moralno┼Ť─ç Kalego

    Prawo i Sprawiedliwo┼Ť─ç odwo┼éuje si─Ö w swoim pseudo patrioty┼║mie do chrze┼Ťcija┼äskiej (czytaj katolickiej) tradycji narodowej ÔÇ×Polska przedmurzem chrze┼Ťcija┼ästwaÔÇŁ. Chc─ů ÔÇ×rekrystianizowa─çÔÇŁ Europ─Ö.
    Sta┼Ť Tarkowski w powie┼Ťci ÔÇ× W Pustyni i PuszczyÔÇŁ krystianizowal mieszka┼äca Afryki Kalego i przekazywa┼é mu sens 10 przykaza┼ä. W wyniku tych nauk na pytanie czym r├│┼╝ni si─Ö dobry uczynek od grzechu Kali odpowiedzia┼é ÔÇ×Grzech to gdy kto┼Ť Kalemu ukra┼Ť─ç krow─Ö, a dobry uczynek to gdy Kali ukra┼Ť─ç krow─ÖÔÇŁ Wiele wskazuje na to, ze rozumienie istoty chrze┼Ťcija┼ästwa wielu Polak├│w, skwapliwie podsycane przez PiS, jest bliskie Kalemu.
    Przez ostatnie stulecia Polacy emigrowali, zar├│wno uciekaj─ůc przed prze┼Ťladowaniami narodowymi jak i w celach ekonomicznych i byli przyjmowani w nowych spo┼éecze┼ästwach. R├│wnie┼╝ i teraz nasz rz─ůd zabiega o prawa Polak├│w w innych krajach. Tymczasem przyjmowaniu migrant├│w, ludzi prze┼Ťladowanych w swoich krajach, rz─ůd m├│wi stanowcze nie, a propaganda rz─ůdowa nastawiona jest na wzbudzanie w spo┼éecze┼ästwie strachu przed uchod┼║cami. Zamiast rozbudza─ç chrze┼Ťcija┼äskie zrozumienie i wsp├│┼éczucie, pobudza si─Ö najni┼╝sze instynkty drzemi─ůcej w ludziach nienawi┼Ťci. Rezultatem tego jest rosn─ůca ilo┼Ť─ç akt├│w l┼╝enia i pobicia os├│b wygl─ůdaj─ůcych inaczej, m├│wi─ůcych w obcym j─Özyku, maj─ůcych inny odcie┼ä sk├│ry, czy wyznaj─ůcych inne warto┼Ťci.
    Przejawem moralno┼Ťci Kalego jest r├│wnie┼╝ skwapliwe korzystania z funduszy unijnych, a zaprzeczanie potrzebie stosowania si─Ö do unijnych warto┼Ťci, kt├│re przyj─Öli┼Ťmy wst─Öpuj─ůc do tej wsp├│lnoty.

  3. Jak zwykle trze┼║wy g┼éos, obja┼Ťniaj─ůcy wsp├│┼éczesn─ů polityk─Ö i jej zagro┼╝enia. To znak, ┼╝e s─ů jeszcze ludzie, kt├│rym si─Ö chce. Kt├│rzy otwieraj─ů oczy tym, co nie dostrzegaj─ů zbli┼╝aj─ůcego si─Ö zagro┼╝enia.
    My starzy, kt├│rzy kiedy┼Ť zak┼éadali „Solidarno┼Ť─ç”, mo┼╝emy tylko przestrzega─ç, bo jeste┼Ťmy m─ůdrzy naszym do┼Ťwiadczeniem.
    S┼éycha─ç nieraz narzekania m┼éodych: wy chocia┼╝ mogli┼Ťcie si─Ö wykaza─ç, dziadek w Powstaniu, ojciec w „Solidarno┼Ťci”, a ja?
    -No więc teraz przyszła kolej na Ciebie!!!

  4. W┼éadku, g┼éos rozs─ůdku – dzi─Ökuj─Ö Ci za ciekaw─ů analiz─Ö, i za link do Capka. Obecne czasy wyleczy┼éy mnie z resztek politycznej naiwno┼Ťci, dobre i to…

  5. Wladku,

    podpisuje sie pod tym artykulem wszystkimi konczynami, ktore moga utrzymac pioro. A moge.

    Wstrzeliles sie w moje myslenie bo choc zyje poza Polska juz teraz dluzej niz w kraju urodzenia to bywam w niej czestym gosciem i obserwuje jej zycie.

    To co Ty piszesz ja tez glosze tu na swoim mini polskim poletku spotykajac sie z czesto bardzo niemilymi komentarzami i choc nie wroga to napastliwa argumentacja. Jezyk polemiki wspolczesnych ziomkow bardzo sie zmienil, niestety.

    Mam wielka nadziejÔÇőeÔÇő , ze tacy obywatele jak Ty beda mogli oddolnie ruszyc z posad bryle. Jesli te bryle nie mozna innaczej i przez innych poruszyc to potrzeba sie odniesc do ruchu obywatelskiego. On moze duzo zdzialac i pamietamy to z lat 80tych.

    Walka o opinie publiczna jest walka wymagajaca wielkiej cierpliwosci oraz madrosci. I to dotyczy rowniez nas, zyjacych w UK, ktorzy na Brexit sie nie zgadzaja i ktorzy obserwuja na codzien jakze dobrze wyjasniona przez Ciebie manilupacje opinia publiczna.

    Dziekuje, za przeslanie mi linku. Pozwol, ze podam go dalej…

  6. Nie zagl─ůda┼éam d┼éugo-czytam (w maju) i a┼╝ si─Ö wzruszy┼éam, bo nie zna┼éam wcze┼Ťniej Pana pogl─ůd├│w. Bardzo serdecznie pozdrawiam.

Pozostaw odpowiedź Mirosław Nizielski Anuluj pisanie odpowiedzi

Tw├│j adres email nie zostanie opublikowany. Pola, kt├│rych wype┼énienie jest wymagane, s─ů oznaczone symbolem *