IV 6 -Stara leśniczówka dożywa kresu.

Kolejne budowle Helu odchodzą w niepamięć. Wiosną 2016 r. zburzono mury przedwojennego kina wojskowego DAN przy bramie na Cypel, teraz świeżo zniknęła wojskowa wartownia na szosie na granicy Juraty – dawny wjazd do Rejonu Umocnionego Hel.

Kolejnym budynkiem, który przypuszczalnie zniknie jest stara leśniczówka leżąca pomiędzy kościołem a blokami. Mieszkańcy się wyprowadzili, budynek zmienił właściciela i przyjdzie się nam chyba z nim pożegnać. Cichy, skromny budynek schowany i widoczny praktycznie tylko z jednej stronie dożywa kresu swoich dni. Budynek nie jest jakimś architektonicznym rarytasem – nie jest też wpisany do rejestru zabytków. Jest jednak świadkiem historii Helu, świadkiem jego rodzącej się w latach międzywojennych polskości. Hel wraz z końcowym odcinkiem półwyspu – aż do Jastarni należał od 1308 roku do miasta Gdańska – najpierw Krzyżackiego, potem polskiego a potem, po II Rozbiorze Polski – pruskiego, Hel wrócił do Polski po uzyskaniu niepodległości i Polska sprowadziła tu zarówno osadników jak i religię rzymsko-katolicką. W 1924 r. Lasy Państwowe wydzierżawiły działkę leżącą koło tej właśnie leśniczówki pod budowę kościoła.

W Helu jest tyle paskudnych budowli – na blokowiskach poczynając, a tu zniknie coś, co ma swój styl, swój urok. Wracając do blokowisk – rozumiem ich mieszkańców – dla nich te sztampowe i nieciekawe bloki to ogniska domowe, ostoja życia. Bloki zbudowano jednak przed laty, gdy garnizon helski lawinowo się powiększał i ludzi trzeba było gdzieś zakwaterować. Bloki zeszpeciły jednak Hel – i jego urok małego rybackiego miasteczka. Ale takie jest życie – i jego potrzeby przeważają nad sentymentami….

Autor

valle

http://hela.com.pl/rodzina/o_sobie.htm

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *